Z powodu problemów z dopasowaniem felg do większych zacisków, o których pisałem we wcześniejszym wpisie, zmuszony zostałem do zmiany swoich Mirabeau na felgi Barcino.
Nie mogłem nigdzie znaleźć srebrnych felg w spoko stanie, więc kupiłem czarne, choć nigdy nie byłem zwolennikiem czarnych felg w samochodzie (wyglądają jak zimowe, nie rzucają się tak w oczy, z daleka nie widać dobrze ich kształtu i zlewają się z oponami…).
Największą zaletą felg jest ich wypukły kształt – wszystko przez to, że był one projektowane do Ibizy Cupry z grubszymi zaciskami 4-tłoczkowymi firmy AP-Racing.
Felgi są w czarnym połysku niczym czarny fortepianowy znany z wykończenia dekorów wewnątrz samochodu. Kupiłem je używane, nie były w najgorszym stanie, ale lekko je przepolerowałem Makitą DPV300Z z jakąś pierwszą lepszą pastą do polerowania z allegro (Menzerna One Step Polish 3in1). Nie zajmuje się detailingiem, ani nie jestem znawcą past, ta była 3in1 niczym szampony dla facetów, więc pewnie nie jest idealna, ale wystarczająca na moje potrzeby 😀
Dane techniczne
- Numer części:
6J0601025QBA1 - szerokość felgi: 7J
- średnica felgi: 17″
- ET: 43
Zdjęcia
Poniżej zdjęcia zrobione zaraz po rozpakowaniu, felgi były trochę zakurzone więc z grubsza je wyczyściłem.














