Pierwsza noc na osiedlowym parkingu za nami. Dzień drugi – wyjazd do Oświęcimia i z powrotem nabił trochę kilometrów na liczniku… W trasie Pola sprawowała się bardzo dobrze. Nie obyło się bez korków, jednak spalanie na zadowalającym poziomie. Starałem się nie katować za bardzo silnika, więc nie poszalałem – zresztą i tak nie byłoby gdzie 😉
Pola ma już za sobą prawie 100 km!
