Moje stare tuleje wahacza były w opłakanym stanie, warsztat który miał je wymienić tego nie zrobił, więc postanowiłem ogarnąć to samemu. Do demontażu użyłem narzędzia WAR 231 od MARK-MOTO.
Lista potrzebnych części znajduje się tutaj.
Jeśli w przyszłości ktoś chciałby wrzucać standardowe tuleje (z dziurą), należy zwrócić uwagę na prawidłowy montaż, gdzie strzałeczka na gumie tulei powinna pokrywać się z oznaczeniem na wahaczu (dwa nacięcia):


W przypadku pełnych tulei z Audi nie ma tego problemu. Jeśli macie aftermarketowe wahacze bez oznaczeń, to strzałka powinna być skierowana w stronę drugiej gumowej tulei.
Ok, jak to się mówi: “kto nie smaruje, ten nie jedzie” – gwint śruby posmarowałem towotem maszynowym:










Do drugiej tulei MARK-MOTO nie przewidzieli żadnego zestawu, więc musiałem improwizować. Użyłem śruby ze ściągacza, a zamiast tulejki użyłem starego klucza nasadowego i kawałek chromowanej rurki z nogi od stołu kuchennego 🙂
Rurka z nogi od stołu nie wyglądała zbyt dobrze, do tego nie chciałem, aby wżynała się w wahacze po malowaniu, więc postanowiłem stworzyć nową tulejkę na wzór tej z VAS. Wymierzyłem nową tuleję, a resztę roboty ogarnął mój kuzyn.





Po kilku dniach tulejka (⌀37 mm) była gotowa:




A teraz czas na montaż nowych tulei w pomalowanych na niebiesko wahaczach:






Wkładając tylne tuleje wahacza robiłem to mniej więcej tak, jak było wcześniej – patrząc na zdjęcia fabrycznie założonych.
Teraz czas na włożenie przednich tuleji – z wykorzystaniem nowej metalowej tulejki:





Ogólnie gdy ktoś nie ma prasy hydraulicznej to kluczem do sprawnej wymiany jest odpowiednio twarda śruba, której gwinty nie kruszą się po pierwszym wyciskaniu. Co do smarowania gum w internecie znalazłem wiele różnych opcji, niektórzy używają do smarowania mydła lub płynu do naczyń, niektórzy smaru, który nie niszczy gumy. Nie miałem nic innego pod ręką, więc użyłem niebieskiej tubki z pastą do cylinderków tłoczków hamulcowych – dobrze smaruje i według specyfikacji nadaje się do gumy.








Przy wciskaniu tylnych tulei krawędzie wahaczy lekko się porysowały, ale mam na to rozwiązanie:


Wszystko będzie zabezpieczone, aby rdza nie pojawiła się zbyt szybko 🙂




























